Nie oceniaj książki po okładce, czyli o „Syndromie czarnego psa”

1 października obchodziliśmy Światowy Dzień Czarnego Psa. Przeglądając wieczorem Facebook natknęłam się na wpis Dogington Post, który zaczynał się słowami „Have you heard of Black Dog Sydrome?” Nie, ja nie słyszałam. Wpisałam w wyszukiwarkę „Syndrom czarnego psa” i nie mogłam uwierzyć – coś takiego naprawdę istnieje!

A co to takiego? Już tłumaczę.

Syndrom ten mówi przede wszystkim o tym, że czarne psy są uważane za gorsze i to właśnie one najdłużej przebywają w schroniskach, gdyż ciężko znaleźć im właścicieli.

Stanley Coren, profesor Uniwersytetu Kolumbii wykonał badanie, które miało na celu sprawdzenie czy stosunek ludzi do czarnych psów jest faktycznie inny niż w przypadku psów o jasnym kolorze. W badaniu wzięło udział 60 osób. Stanley pokazał im trzy psy rasy labrador retreiver o różnym umaszczeniu (czarny, brązowy i biszkoptowy). Każdy z psów przedstawiony został w podobnej pozie, na tym samym tle. Zdjęcia były pomieszane z fotografiami psów innych ras. Badani mieli określić: który z psów najbardziej im się podoba, wydaje im się najbardziej przyjazny, wygląda na agresywnego i który najbardziej nadaje się na psa rodzinnego. W teście najsłabiej wypadł labrador o czarnym umaszczeniu, co pokazało, że „Syndrom czarnego psa” jest niestety prawdziwy.

Oto kilka stereotypów o czarnych psach, które udało mi się odszukać w sieci:

  • większość psów uznawanych za agresywne ma czarne umaszczenie
12048605_1302541159772141_392279786_n
Ziuta, 7 lat

Każdy człowiek, który choć trochę zainteresuje się tematem, wie że agresywny może być zarówno mały york, rudy  kundel jak i czarny doberman. Wszystko zależy od wychowania! Niestety, potocznie czarny równa się agresywny. A jeśli dodatkowo jest duży, z pewnością musi rzucać się na wszystko, co się rusza, a nocą pożerać dzieci… Pynio ma kolegę z osiedla, na którym poprzednio mieszaliśmy – Iwa rasy flat coated retriever. Iwo jest jednym z łagodniejszych psów, jakie znam. Uwielbia dzieci, jest w siódmym niebie, kiedy może wyłożyć się brzuchem do góry i być miziany przez grupę zachwyconych tym dzieciaków. Problem tkwi w tym, że jest duży i czarny, przez co spotyka się z nieprzyjemnymi sytuacjami i wzrokiem, mówiącym „proszę zabrać tego agresywnego psa”…

iwo2
Iwo
  • czarnego psa ciężko dostrzec w nocy, czyli po prostu może się łatwo zgubić.
12084011_1302541456438778_1707543187_n
Diana

Serio? A to nie jest tak, że pies ma być posłuszny i pomimo że nie widzimy go w ciemności, ma przyjść na zawołanie? A jeśli się boisz, to może zwyczajnie nie spuszczaj psa ze smyczy po zmroku lub przypnij do obroży światełko…

  • niektórzy twierdzą, że z pyska czarnego psa trudniej jest odczytać emocje.
12071314_1302542843105306_1061256296_n
Maks i Martin

Naprawdę? Patrzę na pysk Pyńka i doskonale wiem, co w danej chwili chce mi powiedzieć. Nawet jeśli to jest „coś”, czyli po prostu „zwracaj na mnie uwagę”. Wiem, kiedy nie ma ochoty na głaskanie po brzuchu, kiedy coś mu się nie podoba i zwyczajnie potrzebuje przestrzeni. Wiem, kiedy chce iść na pole, a kiedy ma ochotę na zabawę. Pomimo, że jest czarny.

  • w mediach, kulturze – powszechnie czarny pies kojarzony jest z agresją.
12077263_1302541789772078_2063858480_n
Strzelec

To tak jak z „agresywnymi rasami”. Ile razy czytamy czy słyszymy w mediach „Pittbull zagryzł swoją właścicielkę”, „Agresywny rottweiler zaatakował mężczyznę” i do tego dodane są zdjęcia wyszczerzonego czarnego psiura. Jeśli pogryzienie następuje przez psa innej rasy, niż te uznawane za agresywne, nagle ta istotna w poprzednich przypadkach rasa, staje się w tekście zwyczajnie „dużym” lub „agresywnym” psem… Dlatego tak ważne i fajne jest to, że w dzisiejszych czasach mamy dostęp do internetu, gdzie powstaje wiele grup przełamujących stereotypy „agresywnych ras” (Mój pies NIE jest MORDERCĄ).

Myśleliście, że stereotyp numer dwa był głupi? Mam coś na dokładkę:

  • według wielu osób czarny przynosi pecha…
12048612_1302541436438780_2094526284_n
Trampek

Ja naprawdę myślałam, że żyję w XXI wieku, w rozwiniętej cywilizacji, gdzie ludzie nie myślą już, że upuszczanie krwi da im zdrowie. Kto wierzy, że gdy weźmie czarnego psa, będzie prześladował go pech? To tak, jakby każdy posiadacz czarnego kota po każdym przebiegnięciu przez niego pokoju musiał rozbijać lustro lub rozsypywać sól. Właściciele czarnych kotów, wypowiedzcie się! 🙂

  • czarny pies źle wychodzi na zdjęciach…
12084078_1302541206438803_1121729622_n
młodziutka Bifa

Naprawdę są ludzie, którzy podejmują decyzję, że nie adoptują czarnego psa, bo będzie źle wyglądał na Instagramie? Jeśli tak jest, no cóż… I don’t wanna live on this planet anymore…

***

Pynio został wzięty z krakowskiego schroniska. Nigdy nie przyszło mi na myśl, żeby zmienić decyzję o adopcji ze względu na to, że jest czarny.Wręcz przeciwnie! To właśnie on jako pierwszy wpadł mi w oko. I zamiast pecha, codziennie dostarcza nam wielkie ilości szczęścia.


Wszystkie zdjęcia (poza tym z Iwem :)) w tym poście przedstawiają psy przebywające obecnie w Krakowskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt. Może problemem jest ich kolor i są mało zauważalnymi „zwykłymi” kundlami? Maks czeka za kratami już 9 lat..

Jeśli któryś wpadł wam w oko i myślicie o adopcji, skontaktujcie się z wolontariuszką Natalią (nr tel. 796463736).

Wszystkie zdjęcia psiaków ze schroniska zostały zrobione przez Dominikę Karnię, za udostępnienie dziękuję Natalii Paluch.

Zdjęcie/ikona wpisu: Pynio by Ewelina Lesik Animal Photography



Jeśli podobał ci się tekst i chciałbyś/abyś by inni również go przeczytali, będzie mi miło jak go udostępnisz. Jeśli chciałbyś/abyś coś dodać, z czymś się nie zgadzasz, coś leży ci na sercu – zostaw komentarz lub napisz do mnie na info@zpsempokrakowie.pl  🙂


Źródła, z których korzystałam:

https://www.psychologytoday.com/blog/canine-corner/201110/are-black-dogs-less-lovable

http://www.dogingtonpost.com/black-dog-syndrome-is-it-real/

 

Advertisements

12 thoughts on “Nie oceniaj książki po okładce, czyli o „Syndromie czarnego psa”

  1. W całości zgadzam się z tym co pai pisze. podpisuję się obiema rękami. Wszystkie powyższe psy są śliczne i gdyby nie to ,że mam już jednego kochanego urwisa to bym adoptował. Życzę powodzenia w znalezieniu im domu.

    Lubię to

  2. coś w tym jest, tzn. wśród labradorów rzeczywiście większe ‚pozytywne emocje’ budzą zawsze biszkopty a nie te czarne laby. Też się z tym spotykam, że na widok czarnego psa jakoś nikt się nie zachwyca, a jak idę z goldenem to co chwila zachwyt jaki to piękny piesek – a przecież każdy golden wygląda tak samo – więc dla mnie ‚golden jak golden, nic specjalnego’ 😉

    trójkolorowe psy podobają się dużej części społeczeństwa, takie powiedzmy beagle i berneńczyki czy jack russell terriery odrazu budzą zachwyt. a flatem albo czarnym owczarkiem belgijskim raczej nikt się nie bedzie zachwycał na ulicy.

    Lubię to

  3. Przyznam szczerze ,że o syndromie ,,czarnego psa” dowiedziałam się ze strony Krakowskiego Schroniska nigdy wcześniej o tym nie słyszałam . Nie zgadzam się z tym zupełnie.Obalmy mity i stereotypy ! Mam pierwszego psiaka ze schroniska (poprzednie wychowywałam od szczeniaka) cudowną,czarną sunię ,ani chwili nie zastanawiałam się nad tym jaki ma kolor. Wybór polegał na tym aby były emocje-więź między psem a mną. Jesteśmy razem już cztery miesiące i nie mamy problemów z rozpoznaniem emocji, zero agresji -wręcz kupę miłości. Niesamowite żeby w XXI wieku ludzie wierzyli w takie głupoty- czarny pies ,czarny kot przynosi pecha.Ludzie obudźcie się!

    Lubię to

  4. 1 pazdziernika był Dniem Osób Chorych na Depresję…Winston Churchil nazwał depresję Czarnym Psem- stąd nazwa syndromu Czarny Pies.Nie wiem skąd pomysł na taki post,zajmuję się psami od wielu lat i pierwszy raz słyszę o takim stereotypie…

    Lubię to

    1. Magda, wydaje mi się, że na początku wytłumaczyłam, skąd wziął się pomysł na ten post… Sama wcześniej o tym stereotypie nie słyszałam. Przeszperałam internet i okazało się, że istnieją różne dziwne opinie na temat czarnych psów. Z którymi (jak można również w poście przeczytać) się nie zgadzam. Na początku postu napisałam również o badaniach naukowych, podałam do nich link na końcu, aby można było poczytać tam troszkę więcej.

      Lubię to

  5. W pełni zgadzam się , że czarny pies wzbudza niezdrowe sensacje u wielu ludzi. Mam cudnego 11-letniego labradora, któremu ogon „odpada” jak mija ludzi, „zalizałby ich na śmierć”, a jednak idąc na spacer ciągle słyszę pomruki, że taki rotwailer powinien chodzić w kagańcu :(, żebym wzięła tego groźnego psa, niektóre osoby wolą przejść na drugą stronę lub wręcz uciekają…

    Lubię to

  6. Nie rozumie, po prostu nie rozumiem jak można odrzucić tak wierne i kochane stworzenie jak pies tylko dlatego, że jest czarny… Nawet nie wpadłabym na taki pomysł! No a jeśli ktoś decyduje się na pasa tylko dlatego, że dobrze wygląda na zdjęciach to można mu jedynie współczuć. Z psami tak jak z ludźmi kocha się bez względu na wygląd 🙂

    Lubię to

  7. Co do badań, który kolor labka kojarzy się najbardziej pozytywnie, wystarczy spojrzeć na reklamy w telewizji – zawsze wszędzie rodzinnym psiakiem jest jasny, biszkoptowy labrador czy golden. Jak wiemy reklamy włażą w nasz mózg bardzo niepostrzeżenie, a jednak media włażą i budują nam obraz świata.
    Oceniać psa po umaszczeniu to tak jak poważnie wmawiać ludziom, że o rudych włosach to fałszywe. Czas zacząć myśleć.
    PS. Pierwszy raz słyszę (czytam) że taki syndrom istnieje. I nie pomyślałabym, że czarny pies przynosi pecha. Przecież to koty tak mają 😛

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s